Catalyst vs Lokaty w 2026 Gdzie szukać yield'u, gdy banki zakręcają kurek?
Mamy 28 stycznia 2026. Jeśli trzymasz gotówkę na standardowej lokacie, to właśnie palisz pieniądze. Banki widzą, co się święci – inflacja odpuściła (2,1%–2,5%), RPP szykuje się do cyklu obniżek, więc oferta depozytowa to jakiś żart. 3,2% brutto? Serio? Po odliczeniu Belki i inflacji zostają ci drobne na waciki.
Sentyment na rynku jest jasny: Cash is trash. Kapitał szuka ucieczki w stronę rentowności (yield hunting). Naturalnym kierunkiem wydaje się Catalyst. Ale zanim wrzucisz zlecenie PKC (Po Każdej Cenie) na obligacje dewelopera, weź głęboki oddech. Giełda to nie darmowy lunch, a Catalyst potrafi brutalnie zweryfikować tych, którzy mylą płynność z wypłacalnością.
Prześwietlamy temat bez pudrowania.
Makro: Gra pod pivot RPP
Nie walcz z Fedem, nie walcz z RPP. Trend jest spadkowy. Gospodarka niby przyspiesza (PKB +3,7%), pompowana kasą z KPO, ale koszt pieniądza będzie malał.
Spójrz na krzywą WIBOR ze stycznia:
- WIBOR 3M: 3,85%
- WIBOR 6M: 4,26%
Rynek terminowy wycenia premię na dłuższym końcu (WIBOR 6M), ale nie daj się zwieść – forward guidance jest gołębi. Co to oznacza dla twojego portfela? Że kupony odsetkowe oparte o WIBOR będą nominalnie spadać.
Dlatego w 2026 roku nie gramy już pod wzrost stóp. Gramy pod spread kredytowy (marżę emitenta) i ewentualny wzrost cen obligacji na rynku wtórnym.
Lokaty: Gwarantowana strata siły nabywczej
Banki robią was w balona na spreadzie. Pożyczają od was na 3%, a kredytują hipotekę na 7-8%. Czysty zysk dla nich, strata alternatywna dla was.
Szybka matematyka dla portfela 100k PLN:
- Opcja "Leszcz" (Standard 3,20%): Po podatku i inflacji jesteś realnie na zero albo pod kreską. To nie jest "bezpieczna przystań", to powolna erozja kapitału.
- Opcja "Promo Hunter" (6,00% - 6,50%): Velo czy Citi rzucają ochłapy na "nowe środki". Da się zarobić realnie te 2-3%, ale musisz żonglować kasą między bankami co 3 miesiące. Jeśli cenisz swój czas, to słaby deal.
Catalyst: Polowanie na Marżę (Alpha)
Wchodzimy w Fixed Income. Większość papierów na GPW to floatery (zmiennokuponowe): WIBOR + Marża.
Skoro WIBOR będzie spadał, to twoją jedyną ochroną i źródłem alphy jest marża. To premia, którą emitent płaci ci za to, że ryzykujesz, iż zbankrutuje. Jeśli kupisz papier z marżą 4,00%, to "betonujesz" ten spread do wykupu.
Przegląd Tickerów (Styczeń 2026)
Nie patrz na YTM (Yield to Maturity) bez kontekstu ryzyka. Oto jak rynek wycenia poszczególnych graczy:
| Emitent | Sektor | Spread (Marża) | Est. Yield* | Risk/Reward |
|---|---|---|---|---|
| PKO / Pekao | Banki | 1,0% - 1,5% | ~5,5% | Nuda. Lepiej kupić obligacje skarbowe. |
| KRUK | Windykacja | 2,7% - 3,0% | ~6,8% | Solidny cash flow. Płynny papier, ulubieniec funduszy. |
| DEVELIA | Deweloperka | 2,0% - 2,4% | ~6,1% | Niska marża = rynek uważa ich za "too big to fail" w sektorze. |
| MARVIPOL | Deweloperka | 3,3% - 3,7% | ~7,8% | Tu zaczyna się gra. Premia za ryzyko już widoczna. |
| CAVATINA | Biura | 5,7% - 6,5% | ~10,5% | High Yield. Albo zarobisz krocie, albo zostaniesz z "bagiem". Sektor biurowy jest ryzykowny. |
*Szacunki brutto przy obecnym WIBOR.
Pułapki Rynku (Gdzie można stracić zęby?)
Przejście z lokaty na Catalyst to jak przesiadka z roweru na motocykl. Jest szybciej, ale jeden błąd i szorujesz po asfalcie.
1. Płynność (Liquidity Trap)
To nie S&P500. Na Catalyst płynność bywa iluzoryczna. Wolumeny robią obligacje BGK i banków. Na papierach korporacyjnych spread (różnica między ofertą kupna a sprzedaży) potrafi wynosić kilka procent.
- Scenariusz: Musisz pilnie wyjąć gotówkę. Na arkuszu po stronie kupna (BID) pustki. Musisz sypać PKC, zbijając cenę o 3-4%. Cały roczny zysk idzie w piach w jedną sekundę.
- Wniosek: Traktuj to jako pozycje Buy & Hold. Nie daytraduj tym śmieciem.
2. Default Risk (Pamiętasz Getin?)
Ostatnie 2 lata to sielanka – inflacja pompowała przychody firm, więc każdy spłacał długi. Wskaźnik defaultów bliski zeru. Nie daj się uśpić. To anomalia. Historycznie ok. 3-4% emisji kończy się brakiem spłaty. Wchodzimy w czasy spadającej inflacji (dezinflacji). Firmom będzie trudniej rolować dług. Jeśli widzisz marżę 7-8% ponad WIBOR u małego dewelopera – wiedz, że rynek wycenia tam kłopoty. Nie łap spadających noży.
3. Koszty transakcyjne
Broker też musi jeść. Prowizja 0,19% (min. 5 PLN) to standard.
- Wchodzisz za 1000 PLN? Płacisz 5 PLN prowizji (0,5% kapitału). Na wejściu jesteś w plecy.
- Żeby to miało sens matematyczny, minimalny "bet" na jedną spółkę to 3000–4000 PLN. Inaczej prowizje zjedzą ci spread.
Benchmark: EDO vs Korpo
Zanim rzucisz się na korporacyjne obligacje, sprawdź tzw. Risk-Free Rate (stopę wolną od ryzyka). Polskie 10-latki (EDO):
-
- rok: 6,25% sztywno.
- Kolejne lata: Inflacja + marża.
Porównaj to z Krukiem (~6,8%). Różnica (spread za ryzyko) to marne 0,55 p.p. Zadaj sobie pytanie: Czy warto ryzykować kapitał prywatnej firmy dla dodatkowego pół procenta? Dla wielu Smart Money odpowiedź brzmi: NIE. Dopiero marże rzędu 3,5-4,0% (High Yield) dają sensowny R/R (Risk/Reward ratio) względem bezpiecznych Skarbówek.
Podsumowanie: Wchodzisz czy pasujesz?
Catalyst w 2026 to dobra opcja, ale tylko pod warunkiem, że wiesz co robisz.
- Position Sizing: Masz mniej niż 50k PLN? Daj sobie spokój, prowizje i brak dywersyfikacji cię zabiją. Idź w fundusze albo EDO.
- Selekcja: Nie kupuj wszystkiego jak leci. Szukaj "perełek" ze stabilnym cash flow, które płacą marżę >3%.
- Mental: Jesteś gotowy na to, że wycena twoich obligacji spadnie do 98% nominału? Jeśli masz zamiar panikować i sprzedawać w dołku – zostań przy lokacie.
Rynek nie wybacza błędów. Jeśli szukasz rentowności, Catalyst ją dowiezie, ale musisz pilnować płynności i emitentów. Nie chcesz analizować raportów finansowych? Kup EDO i śpij spokojnie.